Druty

poniedziałek, 26 marca 2012

Z racji, że już niektórym się "chwaliłam" tudzież "żaliłam", że mi troszkę nie poszło, to już oficjalnie zaprezentuję, jeszcze nie w pełni ukończone, dzieło.

Koci wzór zapożyczyłam od Ann, bo bardzo mnie urzekł. Fason najprostszy jaki umiałam wymyślić. Tunika była dokańczana po dość długiej przerwie "nierobienia", niewiele już jej brakowało, więc postanowiłam ją za wszelką cenę wykończyć w ciągu jednego popołudnia/wieczoru/nocy... Koniec końców robiłam gdzieś do 1 w nocy, chcąc lepiej zobaczyć efekt zszywałam gdzieś do 2... Rano chciałam się pochwalić córce - a tu zonk, okazało się, że na plecach zapomniałam na dole o... ściągaczu. No i teraz oczywiście ostatnie rzędy do prucia i poprawki, bo tak zostać nie może. Dodatkowo jeszcze wymyśliłam sobie, że na końcu rękawków zrobię ściągacze w ciemnym pomarańczu - takie wydłużenie tego wokół dekoltu... no ale teraz jak patrzę, to średnio to widzę, ale innego pomysłu nie mam, a wykończyć trzeba, bo całość robiona samymi prawymi oczkami, jeśli nie wykończę, to będzie się rolować...

A chwalę się, bo mam nadzieję, że to mnie zmobilizuje to szybszego ukończenia "dzieła". Oby...

 

18:03, cicha07987 , Druty
Link Komentarze (12) »
piątek, 20 stycznia 2012

Właściwie to kojarzy mi się z babeczką, albo ciastkiem z dziurką (bo czapka chcąc nie chcąc na czubku ma wywietrznik, który powstał, ponieważ jak próbowałam ściągnąć kilka ostatnich oczek, to okazało się, że włóczka za gruba i bardziej nie dam rady). Jeszcze nie skończona, bo na razie taka "łysa" się wydaje - w planach mam jakiś dodatek - czarny kwiat, albo kokardę, ewentualnie jakieś guziki naszyje lub coś z filcu, jeszcze dumam, choć pierwszy typ wydaje mi się najbardziej prawdopodobny na tą chwilę ;) Czapka robiona do kamizelki, w rzeczywistości kolory są bardziej zbliżone, ale lampa podkreśliła i unaoczniła różnicę odcieni. Najważniejsze, że młoda zadowolona i na wiosnę będzie miała w czym "śmigać" ;)

Sweterek się robi - przód gotowy, zbieram się do nabrania oczek na tył, ale w między czasie próbowałam się podszkolić na szydełku, właściwie udało mi się uwiecznić ostatni kawałek kwadratu, który w trakcie prucia oszczędziłam... Chciałam zrobić jakąś czapkę, ale póki co to dla mnie wyższa szkoła jazdy podjęłam chyba z milion prób - wszystko poszło do prucia... W ostatniej wersji już nawet sporo zrobiłam, ale zbyt mało "kopulasta" mi wychodziła i sprułam, nie pomyślałam nawet o zrobieniu zdjęcia, bo nie było się czym chwalić... Ale jeszcze wrócę do tematu - na pewno, oby z lepszym skutkiem. Póki co chciałabym jakieś poszewki porobić na poduchy, ale dumam nad kolorami ;)

 

 

Zapisałam się na candy do TupTupa ;)

22:47, cicha07987 , Druty
Link Komentarze (2) »
czwartek, 15 grudnia 2011

No i powstał, aczkolwiek jeszcze brakuje wykończenia, golfik / ocieplacz na szyję do kompletu do czapki. Jestem zadowolona, efekt taki, jak zamierzałam, jedyny minus, że muszę wszystkie nitki "powrabiac", bo koszmarnie sterczą ;) nie wiem na ile uda się ta sztuka, w ostateczności obrobię szydełkiem na około... Z reeeeesztą... to i tak będzie pod kurtką ;) więc co ja się martwię :-)

 

21:55, cicha07987 , Druty
Link Komentarze (1) »
sobota, 10 grudnia 2011

"Siosio" w słowniku mojej córki znaczy fioletowy ;-)

Opaska zrobiona z myślą o starszej, ale obie chciały przymierzyc, więc proszę bardzo :-) Pomysł zaczerpnięty z opaski z H&M jaką posiadamy w kolorze czarnym, wykonanie może już nie tak idealne jak oryginał, ale najważniejsze, że córcia bardzo zadowolona :-) Opaska zrobiona z myślą o wiośnie, a już teraz, bo łatwiej zacząc od rzeczy prostszych :-)

Studiuję książki od Mikołaja.

Fotki "niewyjściowo-piżamowo-szlafrokowe", ale do wiosny daleko...

22:47, cicha07987 , Druty
Link Komentarze (2) »
piątek, 02 grudnia 2011

Lubię żywe kolory, pogodne, wesołe - od razu spodobała mi się kurtka dla młodej, jak tylko ją zobaczyłam. Ale pomyślałam, że sama kurtka to mało... no i powstała kolorowa czapeczka. Początkowo miała byc dłuższa, taka bardziej "krasnalowa", ale tak szybko chciałam aby młoda w niej "fikała", że powstała uproszczona wersja. Ale i tak wesoła.

Na drutach uczyła mnie robic moja mama - jeszcze jako mała dziewczynka robiłam głównie szaliki dla lalek Barbie - bardzo czasochłonne zajęcie ;) Po latach, kiedy mam już własne dzieci, postanowiłam, że warto wrócic do nauk mojej mamy i spróbowac zrobic coś dla córek. Co prawda moja znajomośc tematu jest dośc pobieżna. Wiem co to oczka lewe i prawe, no i udało mi się wykombinowac jak się robi warkocze ;) ale mam nadzieję, że z czasem rozwinę i udoskonalę moją nową-starą pasję ;) A nie szybko pójdzie w zapomnienie, jak większośc...

21:57, cicha07987 , Druty
Link Dodaj komentarz »

Wszelkie zamieszczane przeze mnie zdjęcia oraz teksty są mojego autorstwa i podlegają ustawie o ochronie prawa autorskiego (Dz.U. 2006 nr 90 poz. 631). Oświadczam, iż nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy, a przede wszystkim na wykorzystywanie zdjęć, na których są moje dzieci.